Ile kosztuje ropa naftowa? Proste pytanie, wydawałoby się. Jednak nie jest to takie oczywiste, co wyjaśnię dalej w tekście. Zanim do tego przejdę, krótko kilka słów o fuzji Orlenu z Lotosem, która od kilku tygodni jest jednym z najczęściej przywoływanych w mediach wydarzeń.
Witam wszystkich po krótkiej przerwie. Wpis miał się pojawić już w zeszły piątek, ale zjadło mi cały tekst po zatwierdzeniu, więc potrzebowałem kilku dni na otrząśnięcie się z tego traumatycznego przeżycia. Dziś pisałem najpierw w notatniku, tak "go" (kimkolwiek jest ten złośnik, winien mojego kryzysu) oszukałem. :-D
Dlaczego nie komentuję pomsyłu połączenia Orlenu z Lotosem? Przecież wielu ostatnio go komentuje. Ano dlatego, że w tej sprawie wypowiedział się już chyba każdy w tym państwie mający coś do powiedzenia na temat paliw, giełdy i bezpieczeństwa energetycznego. Ja nie mam ani żadnych ściśle tajnych przez poufne wiadomości o kulisach ewentualnego połączenia, ani nie wiem na ile realne są apetyty Rosjan na szybkie i tanie przejęcie polskiego sektora paliwowego. Poczytny tygodnik, który jako pierwszy sprawę poruszył, zwrócił się do e-petrol.pl z prośbą o komentarz do całej sprawy, gdy tekst powstawał. Wysłałem im e-mail, którego treść przytaczam: "Na początku roku Ministerstwo Gospodarki twierdziło, że nowa strategia dla sektora naftowego zakłada utrzymanie dwóch osobnych koncernów, Orlenu i Lotosu. Plany połączenia tych firm powracają co jakiś czas w różnych kontekstach, jednak do fuzji jak dotąd nie doszło. Nie widać bezpośredniego powodu, który w chwili obecnej koniecznie uzasadniałby połączenie rafinerii. Obie firmy mają poza tym swoje własne strategie działania. Połączenie mogłoby odbić się niekorzystnie na konkurencji na hurtowym rynku paliw w Polsce - taki organizm kontrolowałby bowiem zdecydowaną większość rynku". O ile wiem, komentarz okazał się nieprzydatny. Tyle w tej sprawie. Nie wiem, czy ma dojść do połączenia, czy nie, jakie są szanse, itp. Po prostu spokojnie czekam, co się w tej sprawie okaże.
No to ile kosztuje ropa naftowa? Stwierdzam, że w czwartek kosztowała 75,18 USD za baryłkę. Skądże znowu, powie ktoś. Przecież w gazetach pisali, że kosztowała 74,95 USD. "Ależ z Was idioci", oburzy się jeszcze ktoś inny. "Wypowiadajcie się o czymś, o czym macie pojęcie" doda, jeśli jest np. stałym uczestnikiem debat na forach internetowych pod artykułami. Ropa którą używamy w Polsce, kosztuje teraz 74,82 USD i tyle. Jeszcze inny dyskutant może zgłosić propozycję 72,88 USD. No to kto ma rację? Ile ksosztuje ropa naftowa?
Ano rację ma każdy z tych symbolicznych głosów. Ostatnio przedstawiciele OPEC, kartelu dostarczającego około 40 proc. światowej ropy na rynek, mówili, że chcieliby by cena mieściła się w przedziale 60-65 USD za baryłkę. Nie powiedzieli jednak o jaki gatunek ropy im chodzi. A przecież mamy ropę Brent notowaną na giełdzie londyńskiej, wyznacznik dla transakcji paliwowych w Europie, mamy ropę notowaną w Nowym Jorku, która jest odnośnikiem dla USA, mamy ropę Ural, którą eksportuje Rosja, mamy wreszcie "koszyk OPEC", który obejmuje różne gatunki wydobywane przez członków tej organizacji, mamy ropę z Nigerii, która też ma swoją cenę, mamy inne gatunki, a każdy kosztuje inaczej... Stosuje się też często kwotowania do określonej wyznacznikowej ropy, oparte na premii/dyskoncie.
Dlatego gdy słyszymy o cenach ropy naftowej, ile ona kosztuje, dobrze jest od razu doprecyzować sobie, w jakim kontekście była dana wypowiedź i której ropy dotyczyła. Ceny różnych typów są bowiem często dość odległe od siebie.
Tagi:
cena, ropa, orlen, lotos